Polscy siatkarze w Gdyni walczą o mistrzostwa świata

Od piątku do niedzieli w Gdyni królować będzie siatkówka i to na najwyższym reprezentacyjnym poziomie. W nowej Hali Sportowo-Widowiskowej przy ul. Olimpijskiej polscy siatkarze zmierzą się z zespołami Francji, Słowacji ...

Od piątku do niedzieli w Gdyni królować będzie siatkówka i to na najwyższym reprezentacyjnym poziomie. W nowej Hali Sportowo-Widowiskowej przy ul. Olimpijskiej polscy siatkarze zmierzą się z zespołami Francji, Słowacji oraz Słowenii o udział w przyszłorocznych mistrzostwach świata we Włoszech. Awans wywalczą dwie najlepsze drużyny turnieju.

Przed tym turniejem trener reprezentacji Polski Daniel Castellani eksperymentował w zestawieniem składu. Zmuszony był do tego po tym, jak kilka tygodni temu okazało się, że w Gdyni nie będą mogli zagrać - ze względów zdrowotnych - Michał Winiarski i Mariusz Wlazły, filary reprezentacyjnej drużyny. Niedawno do tej dwójki dołączył jeszcze Sebastian Świderski.
- Co robić. Takie rzeczy się zdarzają. Trzeba poszukać wartościowych zmienników - przyznawał Castellani.

Eksperymentowanie ze składem pozwoliło doświadczonym zawodnikom nieco dłużej odpocząć i wyleczyć kontuzje (oczywiście poza wspomnianą trójką), a młodszym pokazać się przed ostatecznym wyborem najlepszej \"dwunastki\" na mecze w Gdyni. Siatkarze co prawda nie sprawili w Lidze Światowej miłej niespodzianki, bo przegrali aż siedem z dwunastu meczów i zajęli ostatecznie 11. miejsce, ale niektórzy zawodnicy zaprezentowali się na tyle dobrze, że dostali powołanie na gdyński turniej.
Wśród \"młodych wilków\" znaleźli się Jakub Jarosz, Zbigniew Bartman oraz Bartosz Kurek. Ogromne nadzieje spoczywać będą na doświadczonym Piotrze Gruszce, który z konieczności wystąpi jako atakujący i ma być filarem kadry.

Poza meczami Ligi Światowej, Polacy (7. miejsce w rankingu FIVB) rozegrali sparingi z Bułgarami (4. miejsce) oraz Czechami (26. miejsce). Dwa mecze z drużyną z Bałkanów zakończyły się zwycięstwami, podobnie zresztą jak spotkanie z Czechami. Turniejowi rywale Polaków również nie próżnowali: Francuzi na remis zagrali z Holandią (3:0 i 2:3), a Słowacja przegrała oba sparingi z Hiszpanami (0:3 i 2:3).

Do przyszłorocznych mistrzostw świata we Włoszech awansowali już Niemcy, Rosja, Brazylia, Portoryko oraz oczywiście jako gospodarze. Pozostałe turnieje eliminacyjne odbędą się w Tunisie (Tunezja, Mozambik, Kenia, Algeria), Chengdu (Chiny, Australia, Tajlandia, Indie), Warnie (Bułgaria, Portugalia, Holandia, Czechy), Kragujewacu (Serbia, Hiszpania, Estonia, Rumunia), Irvine (USA, Dominikana, Gwatemala, Panama) oraz Hawanie (Kuba, Kanada, Bahama, Surinam). Z turniejów w Tunezji, Stanach Zjednoczonych i Kubie awansują jedynie najlepsze zespoły. W pozostałych, podobnie jak w Gdyni, bilet do Włoch wywalczą po dwie pierwsze ekipy.

Faworytem do awansu z Gdyni są Polacy i Francuzi, choć np. trener Słoweńców liczy na sprawienie niespodzianki.
- Nasza droga do Gdyni prowadziła przez majowy turniej kwalifikacyjny drugiego szczebla podczas igrzysk śródziemnomorskich. Naszym głównym celem jest uzyskanie dobrego wyniku na tegorocznych mistrzostwach Europy w Turcji we wrześniu, ale nie przyjechaliśmy tu po to, by stanowić tło zawodów i zamierzamy walczyć o bilet do Włoch - zapowiada Gregor Hribar.

Inaczej tę sprawę widzi szkoleniowiec Słowaków, Włoch Emanuele Zanini.
- Jesteśmy tu z oczywistych powodów, by otworzyć nowy rozdział w historii słowackiej siatkówki. Faworytami turnieju, z całym szacunkiem dla Słowaków i Słoweńców, są Polacy i Francuzi, którzy są dużo wyżej notowani w światowym rankingu i prezentują wysoki poziom. My na ten poziom chcemy dopiero się wznieść i to jest nasz główny cel - mówił Zanini.

Wszyscy są natomiast zgodni, że turniej w Gdyni jest ważny dla każdej z czterech startujących tu reprezentacji, oraz dla kibiców, którym powinien dać wiele radości i emocji.
- Dla nas ten turniej ma ogromne znaczenie, bo jeszcze nigdy nasza reprezentacja nie gała na mistrzostwach świata. Damy z siebie na pewno wszystko w każdym meczu i mam nadzieję, że to zaowocuje przynajmniej drugim miejscem i wyjazdem za rok do Włoch - chyba trochę na wyrost mówił o planach na ten weekend Tine Uranut, kapitan ekipy Słowenii.

- Będziemy walczyć i spróbujemy awansować pierwszy raz w historii słowackiej siatkówki do finału mistrzostw świata. Ufam, że trenerzy Polaków (Castellani i Stelmach - przyp. red.) nie podbudowali zbyt mocno morale swojej drużyny i uda nam się awansować - śmiał się kapitan Słowaków Michał Masny, doskonale zdając sobie sprawę z potencjału, jakim dysponują Polacy i Francuzi oraz jego rodacy i Słoweńcy.

Optymistycznie nastawiony do trzydniowej rywalizacji jest z kolei Philippe Blain, szkoleniowiec francuskich siatkarzy.
- Nie będę oryginalny mówiąc, że dla Francji jest to turniej bardzo ważny. Recepta jest prosta, bo trzeba być lepszym od dwóch drużyn. Mam nadzieję, że obejrzą państwo spotkania na wysokim poziomie, a na końcu i tak awansuje Francja - mówił z uśmiechem Blain, nawiązując w swojej wypowiedzi do stwierdzenia sprzed lat angielskiego piłkarza Gary Linekera, który mówił, że piłka nożna, to taki sport, w którym na boisku gra po 11 zawodników a na koniec i tak wygrywają Niemcy.

Turniej w Gdyni zakończy się w niedzielę, ale nie jest on ostatnim ważnym tegorocznym turniejem dla reprezentacji Polski. Równie ważne zawody trzeba będzie rozegrać w dwóch pierwszych tygodniach września w tureckich Stambule i Izmirze. Tam bowiem 16 drużyn - w tym oczywiście biało-czerwoni - walczyć będą o miano najlepszej drużyny Starego Kontynentu. Castellani i jego chłopcy chcieli by stanąć tam na podium.

Katarzyna Wirkowska

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3