Wybierz region

Wybierz miasto

    Tczew. Litania Miast przy pomniku

    Autor: Krystyna Paszkowska

    2005-11-03, Aktualizacja: 2005-11-02 18:23

    Kilkaset osób zgromadziło się we wtorek na Litanii Miast na placu Piłsudskiego w Tczewie. W grodzie Sambora odmawiano ją po raz drugi. Harcerze z pochodniami, młodzieżowy chór Juventus, kapłani z tczewskich parafii i ...

    Kilkaset osób zgromadziło się we wtorek na Litanii Miast na placu Piłsudskiego w Tczewie. W grodzie Sambora odmawiano ją po raz drugi. Harcerze z pochodniami, młodzieżowy chór Juventus, kapłani z tczewskich parafii i mieszkańcy, wszyscy pogrążeni w modlitwie...


    To wszystko sprawiało, że w pobliżu pomnika poświęconego "pamięci tych, którzy wierność idei wolności potwierdzili czynnie pod Monte Cassino, Falaise, Arnhem oraz w Powstaniu Warszawskim" zatrzymywali się przypadkowi przechodnie. Najpierw padało krótkie pytanie o powód zgromadzenia, a w ślad za odpowiedzią najczęściej pojawiała się decyzja o pozostaniu...
    Na Litanię Miast tczewianie przyszli całymi rodzinami. Ta z założenia modlitwa młodych przemieniła się we wspólną chwilę zadumy ludzi w różnym wieku. Były dzieci, młodzież i dorośli.
    - To nasza trzecia wspólna Litania - mówi Iwona Makowska z Tczewa. - Przyszliśmy się pomodlić całą rodziną. Jest mąż, dwie córki. To taka wewnętrzna potrzeba bycia w tym dniu w tym miejscu razem.
    - To jest takie niesamowite piękno - stwierdził ks. Tadeusz Stajkowski z parafii pw. Świętego Maksymiliana w Tczewie. - Ludzie się gromadzą na modlitwie, nie tej tradycyjnej, ale poprzez pieśń, słowo, pamięć... To taka forma pamięci o ludziach, którzy odeszli i solidarności z innymi.


    Fizyczny brak Ojca Świętego Jana Pawła II sprawia, że to będzie jeszcze bardziej wyjątkowa modlitwa. To był Człowiek, który wiele zrobił dla Kościoła, dla ludzi. Jest w pamięci wielu... Jego duchowa obecność nada tej modlitwie nowy głębszy sens - powiedział tuż przed rozpoczęciem Litanii Miast ks. Tadeusz Stajkowski z parafii pw. Św. Maksymiliana w Tczewie.
    Kiedy z ekranu ustawionego nieopodal pomnika popłynęły słowa Ojca Świętego, a później księdza arcybiskupa Stanisława Dziwisza, metropolity krakowskiego, wśród zgromadzonych zrobiło się całkiem cicho...
    - Żeby nie błądzić, trzeba mieć światło - mówił arcybiskup Dziwisz. - Niech to światło idzie z młodzieżą i to nie tylko z polską młodzieżą.
    I popłynęła "Barka", ulubiona papieska pieśń. Śpiewali wszyscy, i chór Juventus, i harcerze i zgromadzeni na modlitwie.
    - W każdy pierwszy dzień listopada zbieramy się nad mogiłami najbliższych - mówił Zenon Odya, prezydent Tczewa. - W tym miejscu zbieramy się po raz drugi.Łączy nas pamięć i wiara. Pamięć przypomina nam tych, którzy byli przed nami, często oddali swe życie. W niej też są ci najbliżsi, którzy już odeszli. Każdy z nas pomyślał też o Ojcu Świętym Janie Pawle II. To też rok XV-lecia samorządności. W tym czasie odeszło od nas pięcioro radnych. Oni może nie oddali swego życia w walce, ale część jego poświęcili temu miastu na rozwiązywanie wspólnych problemów...


    A kiedy wybiła godz. 21, odśpiewano Apel Jasnogórski.
    - Słowa Ojca Świętego i arcybiskupa Dziwisza to chyba najbardziej utkwiło mi w pamięci - mówi Joanna Dubiela, studentka Akademii Muzycznej w Gdańsku. - Ta Litania to była dla mnie możliwość wyśpiewania tego, co czuję. To bardzo dobrze, że byliśmy tu razem. To łączy ludzi. Chociaż przez chwilę świat, tak podzielony na co dzień, tworzy wspólnotę.

    • Więcej w piątkowym (4.XI) "Dzienniku Tczewskim".

    Sonda

    Czy chcesz utworzenia województwa Środkowopomorskiego?

    • NIE (60%)
    • TAK (28%)
    • NIE OBCHODZI MNIE TO (12%)