Wybierz region

Wybierz miasto

    Polacy jak żywy towar. Prokuratura krajowa na tropie handlarzy ludźmi

    Autor: J.Klein, R. Kiewlicz

    2009-02-10, Aktualizacja: 2009-02-10 16:03

    Nawet kilkudziesięciu Polaków może nadal niewolniczo pracować w miastach Sheffield oraz Blackburn w Wielkiej Brytanii. Kilku z nich udało się uciec w ubiegłym tygodniu.

    Nawet kilkudziesięciu Polaków może nadal niewolniczo pracować w miastach Sheffield oraz Blackburn w Wielkiej Brytanii. Kilku z nich udało się uciec w ubiegłym tygodniu. Sprawą, po tym jak opisał ją "Polska Dziennik Bałtycki" zajęły się organa ścigania. Śledztwo wszczęte przez gdański oddział Prokuratury Krajowej wyjaśni czy nie zostało popełnione groźne przestępstwo handlu ludźmi.


    - Definicja handlu ludźmi jest bardzo szeroka. Nie jest to jedynie sprzedaż człowieka, to także wszelkie formy wyzysku przy użyciu podstępu, czy wykorzystania trudnej sytuacji. Obecnie wszelkie regulacje prawne światowe i unijne idą w tym kierunku aby z całą stanowczością ścigać tego rodzaju przestępczość - powiedział Zbigniew Niemczyk, szef Biura ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej w Gdańsku.

    Nakaz ścigania przypadków wyzysku wynika z prawa międzynarodowego, z tzw. Protokołu Palermo przyjętego przez Organizację Narodów Zjednoczonych.
    Zeznania jakie uzyskali prokuratorzy wskazują także na możliwość popełnienia innych przestępstw, czyli oszustwa, pracy niewolniczej, działania zorganizowanej grupy przestępczej czy zastraszania. Sprawą zajęła się prokuratura krajowa ponieważ ma ona wymiar międzynarodowy. Poszkodowani Polacy pochodzą z wielu regionów kraju. Śledztwo nie będzie łatwe ponieważ wymaga współpracy z brytyjską policją i służbami dyplomatycznymi. Na obecnym etapie prokuratura szuka kolejnych świadków.

    Więcej w środowym, papierowym wydaniu "Polski Dziennika Bałtyckiego".



    Sonda

    Czy chcesz utworzenia województwa Środkowopomorskiego?

    • NIE (60%)
    • TAK (28%)
    • NIE OBCHODZI MNIE TO (12%)