Wybierz region

Wybierz miasto

    IV liga. Olimpia Sztum - Wisła Tczew 2:0

    Autor: Zbigniew Brucki

    2005-11-02, Aktualizacja: 2005-11-02 10:28

    Kibice tczewskiej Wisły po jej coraz lepszych ostatnio występach liczyli na korzystny rezultat swych ulubieńców w Sztumie. Stało się inaczej. Podopieczni trenera Leszka Różyckiego wrócili zza Wisły na tarczy.

    Kibice tczewskiej Wisły po jej coraz lepszych ostatnio występach liczyli na korzystny rezultat swych ulubieńców w Sztumie. Stało się inaczej. Podopieczni trenera Leszka Różyckiego wrócili zza Wisły na tarczy. Przegrali z tamtejszą Olimpią 0:2 (0:1), a ich katem - po stałych fragmentach gry - przy biernej postawie defensorów - okazał się Marcin Chmielecki, który przy pierwszym golu zdobytym przez gospodarzy zaliczył asystę, a przy drugim sam wymierzył sprawiedliwość.


    Miejscowi zdobyli prowadzenie w 19 min. Piłkę po rzucie wolnym egzekwowanym przez Chmielewskiego zdołał sparować Sebastian Małkowski, lecz przy dobitce Krzysztofa Kornackiego mógł się jedynie przyglądać jak futbolówka zmierza między słupki. Do przerwy nadal przeważali gospodarze, ale Małkowski już nie dał się zaskoczyć.
    Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Miejscowi nadal przeważali i kilka minut po wznowieniu gry powinni prowadzić 2:0. Tym razem jednak Małkowskiego wyręczył Szymon Grzelak, który stanął na drodze futbolówki zmierzającej do opuszczonej przez Małkowskiego bramki. W 62 min. gospodarze dopięli swego, ponownie po stałym fragmencie gry. Dośrodkowanie z rzutu rożnego trafiło do Chmielewskiego, a ten niepokojony przez tczewskich defensorów głową posłał futbolówkę do siatki. Im bliżej końca spotkania, tym bardziej miejscowi zaczęli szanować piłkę, w odróżnieniu do tczewian, którzy do ostatnich sekund próbowali zmienić rezultat. Sześć minut przed końcowym gwizdkiem bliski tego był Adam Czarnecki. Nie popisał się jednak posyłając z linii pola bramkowego futbolówkę nad poprzeczką. W nerwowej końcówce główny arbiter musiał temperować zapędy piłkarzy obu drużyn. W efekcie obie jedenastki do szatni schodziły w dziesiątkę, bo czerwone kartoniki ujrzeli Wojciech Wilmański z Olimpii i Patryk Staniszewski z Wisły.


    • Wisła


    Małkowski - Malkowski, P. Staniszewski, Koluch, Komorowski (63 A. Staniszewski), Michna, Kolasa (30 Grzelak), Kołodziej, Gajewski, Damaszke, Nadolski (79 Czarnecki).

    Sonda

    Czy chcesz utworzenia województwa Środkowopomorskiego?

    • NIE (60%)
    • TAK (28%)
    • NIE OBCHODZI MNIE TO (12%)